Skip to main content
Skrzynka Kaizen do programu ciągłej poprawy

Pusta skrzynka Kaizen

Kaizen to drobne kroki zmierzające do wdrażania coraz to lepszych metod pracy. Tej koncepcji często towarzyszy skrzynka, do której pracownicy wrzucają swoje pomysły.

Jednak, jak to z wdrożeniami bywa, nie zawsze przynoszą one zaplanowane rezultaty.
Kilka razy spotkałem się z sytuacją pustej skrzynki, czyli takiej do której nigdy nie został wrzucony przez pracowników choćby jeden pomysł.

Całkowity brak pomysłów raczej nie był spowodowany osiągnięciem poziomu, w którym żaden proces nie może być już poprawiony. Możliwe, iż zasady programu zostały źle opracowane bądź przedstawione. Należy wziąć pod uwagę także inną opcję, brak pomysłów wskazuje na istnienie pewnego „muru” pomiędzy pracownikami a kierownictwem firmy.

Skrzynka Kaizen – zamurowana, zablokowana?

Ten mur to zlepek wielu czynników, wymienię:

  • Negatywne doświadczenia – a więc sposób w jaki w przeszłości zachodziły zmiany w firmie. Wpływ tych zmian na wyniki, środowisko pracy i na załogę. Przypatrzmy się czy się słowo “podwyżka” dotyczyło i nadal kojarzy się tylko z wzrostem normy na maszynie a słowo oszczędność rozumiane jest jako obniżka pensji (bądź premii).
  • Brak zaufania – który najczęściej wynika z negatywnych doświadczeń. W takiej sytuacji pracownicy nie odzywają się, nie informują, nie angażują się. Ich działalność ogranicza się do robienia z wielkim trudem i niechęcią, tego co się im każe. Jest olbrzymi opór przed integrowaniem się w jakikolwiek sposób z firmą i angażowania się w jej usprawnianie.

Brak pomysłów może być pewnym rodzajem demonstracji załogi, która daje w ten sposób wyraz swojego niezadowolenia ze środowiska i sposobu pracy. Nie naprawimy tego stanu ucinając premię osobom nie składającym żadnych pomysłów.

Pojawia się pytanie: czy na pewno ludzie nie chcą zgłaszać pomysłów? Czy może to my nie potrafimy ich wspólnie z nimi realizować?

Jakub Kocjan

Specjalista Lean Management, z którym przygodę rozpoczął w 2005 roku. Autor nagradzanych projektów Lean w obszarach produkcyjnych i procesach usługowych. Współtwórca portalu LeanCenter.pl oraz gry symulacyjnej Koromo.

Doświadczenie zdobywał pracując m.in. dla Johnson Controls, HUF Polska oraz EY. Wykładowca WSB Poznań (Lean Management). WSE Kraków (Zarządzanie Produkcją) oraz Politechniki Śląskiej (Lean Manufacturing).

Profil na LinkedIn

5 myśli na temat “Pusta skrzynka Kaizen

  1. Do tego arsenału można dopisać również zakurzone kartki – wnioski poprawy, których nikt nie dotknął od miesięcy. Ludzie nie widzą sensu usprawnień, ale nie mogą go widzieć, bo tak naprawdę w tych fabrykach nie uwierzył w system ciągłej poprawy (i nie przejął się nim) nikt prócz „nawiedzonego leanowca” – który w takim zakładzie jest jeszcze pewnie bhpowcem, albo inżynierem w połowie etatu.

  2. W pewnej firmie pewien „wielki menedżer” zza granicy mawiał, że „Lean Management is equal to head cutting”. W tej firmie nawet polskie określenia na (ciągłe) doskonalenie wywoływały panikę.
    Ważny jest także kanał komunikacji. Nie każdy chce się wypowiadać (publicznie), nie każdy chce coś napisać.

    Pozdrawiam

  3. Nie wyobrażam sobie firmy w której Kaizen nie działa ale niestety są. Każdego dnia marnowane są potencjały, pomysły ludzi. Dodałbym punkt, iż Kaizen nie działa, gdyż „leanowiec” to szwagier, kuzyn lub ciotka szefa i pracuje, bo pracuje (wujek załatwił i pensja jest)

    1. Końcówka super: „szwagier, kuzyn, ciotka”… ale chyba też przypominam sobie opowieść o takiej firmie. Abstrahując od ciotki i szwagra, to niestety bolączką jest, że te osoby często dostają lean jako dodatkowe zajęcie. Nie czują tego w ogóle, a ważniejsze jest ich podstawowe, dotychczasowe zajęcie. A lean jest tak tylko trochę „skubnięty”. Ot, właśnie zawiśnie skrzynka – ale już taki leanowiec nie ma czasu na regularną pracę z pracownikami i menadżerami, by stale pokazywać im wartość płynącą z tej skrzynki (a właściwie z tego, co powinno być z niej wyciągane). Cóż…

  4. Jeżeli skrzynka nie działa to znaczy że system nie funkcjonuje – jest źle skonstruowany lub ludzie nie rozumieją o co tu chodzi, albo jedno i drugie. jeżeli powiesimy skrzynkę, zrobimy spotkanie i zakomunikujemy że tam jest skrzynka do której trzeba wrzucać pomysły na problemy które pojawiają się w procesie, to szykuje się piękna tragedia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *